O wybitnym wrocławskim biologu Ludwiku Hirschfeldu

Ludwik Hirschfeld był wybitnym wrocławskim lekarzem, immunologiem i mikrobiologiem. Prowadził szeroko zakrojone badania nad grupami krwi i ustalił ich terminologię. Bohater tego artykułu na wroclaw.name zasłużył na Nagrodę Nobla, ale nigdy jej nie otrzymał. Hirschfeld założył również nową dziedzinę nauki — seroantropologię. Czując pilną potrzebę pomagania ludziom, naukowiec naprawdę uratował wiele istnień ludzkich, w tym noworodków. Poznajmy więc go bliżej.

Informacje biograficzne

Ludwik Hirschfeld urodził się 5 września 1884 roku w Warszawie, która była wówczas częścią imperium rosyjskiego. Z urodzenia Ludwik był Żydem, choć jego rodzina już dawno zasymilowała się w Polsce. Jednym z najbardziej żywych wspomnień z dzieciństwa był jego wuj Bolesław, który brał udział w walce o niepodległość Polski. Patriotyczne wychowanie jeszcze nie raz da o sobie znać w przyszłości, ale nauka zawsze będzie na pierwszym miejscu w życiu biologa.

Wykształcenie podstawowe zdobył w gimnazjum w Łodzi, gdzie potajemnie studiował historię Polski i czytał książki zakazane przez władze rosyjskie. W młodym wieku zaczyna pisać wiersze. Chodzi na tańce, gdzie poznaje dziewczynę, Annę Kasman, która później zostaje jego żoną.

Wkrótce Hirschfeld postanawia zdobyć dodatkowe wykształcenie w dziedzinie medycyny. W tym celu zaczyna uczyć się podstawowych faktów dla lekarza w Würzburgu, a następnie kontynuuje naukę w Berlinie. Przez kilka miesięcy studiuje też filozofię.

W 1905 roku w Królestwie Polskim wybucha rewolucja. Ludwik prawie uległ pokusie wzięcia w niej udziału, ale kontynuował studia i w 1907 r. udało mu się obronić pracę doktorską na temat aglutynacji krwi. Dzięki swojej pracy, w której opisał związek zjawisk immunologicznych z krzepnięciem krwi, w 1914 r. po raz pierwszy obronił habilitację.

Kariera

Prawdziwa kariera medyczna Hirschfelda rozpoczęła się od pracy w Instytucie Badań nad Rakiem w Heidelbergu. Tam po raz pierwszy naukowiec obserwował pod mikroskopem ameby, co zahartowało jego charakter. A potem zaczęła się najciekawsza część – praca z profesorem Emilem von Dungernem w Departamencie Serologii, gdzie naukowcy badali warunki dziedziczenia grup krwi. Polak odgrywał kluczową rolę w ich badaniach, więc odkrycia przypisywano właśnie jemu.

Pod koniec 1911 roku Hirschfeldowie przeprowadzili się do Zurychu. Anna dostała pracę w klinice dziecięcej jako pediatra, a Ludwik został asystentem w Instytucie Higieny.

Podczas I wojny światowej Hirschfeld pomagał zwalczać epidemię tyfusu w Serbii i uczestniczył w organizacji lokalnej służby zdrowia. Faktycznie to on pokonał epidemię, bo ta ostatecznie ustała. Wrocławski biolog założył również laboratorium bakteriologiczne. W 1920 r. wrócił do Polski i rozpoczął pracę w Państwowym Instytucie Serologicznym w Warszawie, który później stał się częścią Państwowego Zakładu Higieny. Hirschfeld był jednym z jego współzałożycieli.

W latach 1924-1925 Ludwik został profesorem Wolnej Wszechnicy Polskiej. Od tego czasu do 1939 r. kierował wspomnianym Państwowym Zakładem Higieny.

W 1926 r. po raz drugi obronił habilitację, uzyskując prestiżowy stopień wymagany do nauczania na Uniwersytecie Warszawskim. W 1930 r. został aktywnym członkiem Towarzystwa Naukowego Warszawskiego, a już w 1931 r. został awansowany do stopnia profesora. W latach 1931-1935 i 1947-1952 Hirschfeld był prezesem Polskiego Towarzystwa Mikrobiologów i Epidemiologów.

Podczas obrony Warszawy we wrześniu 1939 r. Hirschfeld zorganizował tam stację transfuzji krwi. Musiał ukryć się w miejscowym getcie, by nie wpaść w ręce nazistów, a następnie zmienił nazwisko i ukrywał się, udając urzędnika-dezynfektora. W trudnych wojennych czasach pomagał leczyć chorych na tyfus. Po wyzwoleniu Lublina w 1944 r. uczestniczył w tworzeniu Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej.

W 1945 r. przeniósł się do Wrocławia i rozpoczął pracę na Wydziale Medycznym Uniwersytetu Wrocławskiego. Nawiasem mówiąc, Hirschfeld był pierwszym dziekanem tego wydziału.

W 1952 r. założył Instytut Immunologii i Terapii Doświadczalnej Polskiej Akademii Nauk we Wrocławiu (później nazwany na jego cześć), a następnie zorganizował w mieście Ośrodek Badawczy Patologii Ciąży.

W 1952 r. został członkiem rzeczywistym Polskiej Akademii Nauk i wszedł w skład jej Prezydium. Zmarł na zawał serca 7 marca 1954 r. we Wrocławiu, wnosząc ogromny wkład w rozwój medycyny w naszym mieście.

Wkład w naukę i osiągnięcia

Kiedy Karl Landsteiner opisał aglutynację ludzkich czerwonych krwinek z surowicami innych osób, Ludwig Hirschfeld miał zaledwie 17 lat. Ukończył szkołę średnią w Łodzi i wyjechał na studia medyczne do Niemiec.

Kontynuując badania Landsteinera, wrocławski biolog wraz z dr Dungernem odkryli, że surowice psów mogą być wykorzystywane do identyfikacji grup krwi. Naukowcy zauważyli również, że psy dziedziczą grupy krwi, co doprowadziło ich do przekonania, że ludzie mogą robić to samo. Wprowadzili również klasyfikację grup krwi A, B, AB i O (przez pewien czas zamiast O używano cyfry 0). Hirschfeld zidentyfikował również czynnik Rh i odkrył przyczynę konfliktu serologicznego, który uratował życie wielu noworodkom.

Co ciekawe, w 1930 roku Carl Landsteiner zdobył Nagrodę Nobla za odkrycie grup krwi, ale w swoim wykładzie noblowskim złożył hołd Dungernowi i Hirschfeldowi za położenie podwalin pod te badania. Rzeczywiście, naukowcy ci położyli podwaliny pod ludzką immunogenetykę.

Podczas pobytu na Bałkanach, w szpitalu w Salonikach, Ludwig odkrył pałeczkę duru brzusznego C (Salmonella hirschfeldii). Następnie stworzył szczepionkę, ale popełnił poważny błąd, gdy nalegał na wstrzyknięcie sobie dużej dawki chininy na malarię. W rezultacie omal nie umarł.

W 1950 roku Hirschfeld został nominowany do Nagrody Nobla, ale jej nie otrzymał. Jednak ważniejsze było to, że uczył świat higieny, poświęcając tej kwestii wiele uwagi w swoich przemówieniach i pismach.

Ludwig i Anna Hirschfeld prowadzili badania nad statystycznymi różnicami w częstości występowania grup krwi w populacjach z różnych regionów geograficznych. To właśnie te badania pozwoliły im stworzyć nową naukę — seroantropologię.

Ludwik jako pierwszy w Polsce zastosował w praktyce klinicznej teorię konfliktu serologicznego między matką a płodem. Uważa się, że pomogło to uratować życie prawie 200 dzieci.

Cechy charakteru i poglądy

Czasami Hirschfeld potrafił być bardzo wymagający wobec studentów. Na przykład obniżał oceny na egzaminie ustnym za używanie litery O zamiast cyfry 0 podczas mówienia o klasyfikacji grup krwi. Ostatecznie przestało to być dla naukowców kwestią zasadniczą.

Bohater naszego artykułu lubił uczyć swoich ulubionych przedmiotów, a zajęcia ze studentami były częścią jego życia jako naukowca. Zdawał sobie jednak sprawę z prostej prawdy, którą często powtarzał:

„Kto chce zapalić innych, sam musi spłonąć”.

Podobno przed jego publiczną obroną habilitacji w wieku 30 lat, żona zagroziła Ludwikowi rozwodem, jeśli będzie czytał z kartki. Ten jednak nie zawiódł ukochanej, wygłaszając błyskotliwe przemówienie, które mówił swobodnie i od serca.

Gdy w listopadzie 1918 roku Polska odzyskała suwerenność i potrzebowała wykształconych ludzi, Hirschfeld postanowił wrócić do ojczyzny. W 1919 roku, gdy był bliski realizacji tego planu, powiedział:

„W domu masz zarówno przeszłość, jak i przyszłość, ale za granicą masz tylko teraźniejszość”.

Prace wrocławskiego naukowca można uznać za nieśmiertelne dla nauki. Sam Hirschfeld uważał jednak, że jedyną formą nieśmiertelności, do której warto dążyć, jest ludzka życzliwość.

Każdy może przyczynić się do ochrony środowiska i zasobów naturalnych. Na przykład inny biolog, Tomasz Strzała, pomaga chronić rzadkie zwierzęta.

Get in Touch

... Copyright © Partial use of materials is allowed in the presence of a hyperlink to us.