W dzisiejszych czasach kwestie środowiskowe i ochrona zasobów naturalnych cieszą się największym zainteresowaniem. Dlatego ekolodzy odgrywają ważną rolę w zapewnianiu czystości ziemi, wody i powietrza, monitorowaniu zdrowia naszej planety i zachęcaniu innych do robienia tego samego. Dominik Dobrowolski jest jednym z nich. Przeczytaj o tym, co robi wrocławski aktywista ekologiczny na wroclaw.name.
Początek podróży
Wszystko zaczęło się w latach 80. XX wieku, kiedy Dominik, student Wydziału Zootechnicznego Akademii Rolniczej we Wrocławiu, wraz z grupą podobnie myślących osób stworzył ruch Wolność i Pokój. Jednym z pierwszych zadań zespołu była walka z hutą Siechnice, która zatruwała wrocławskie wodociągi toksycznym chromem. Grupa młodych ekologów wygrała, zrzut rakotwórczych substancji został zatrzymany.
W trakcie studiów Dominik pracował w schronisku dla bezdomnych zwierząt, a następnie za granicą. Był budowlańcem, złotą rączką, a nawet ogrodnikiem multimilionera z Grecji. Dobrowolski pracował również przez pewien czas w niemieckiej fabryce recyklingu opon, produkując sztuczne choinki, a to zajęcie miało na niego szczególny wpływ.
Po 1989 roku ruch Wolność i Pokój rozpadł się, a wielu jego członków zaczęło tworzyć własne organizacje. W tym czasie Dominik Dobrowolski był zaangażowany w pracę Fundacji Oławy i Nysy Kłodzkiej we Wrocławiu oraz innych organizacji pozarządowych, najpierw jako wolontariusz, a następnie jako specjalista.
Kontynuacja działalności
W 1994 r. polski rząd utworzył Fundację RECAL, która wspierała działalność firm zajmujących się odzyskiem i recyklingiem pojemników aluminiowych. Fundacja otrzymała duży grant unijny na zorganizowanie systematycznej zbiórki pojemników aluminiowych w Polsce, a Dobrowolskiemu zaproponowano stanowisko koordynatora projektu. Po pewnym czasie został prezesem organizacji, a następnie zasiadł w zarządzie spółki zależnej, która budowała w kraju zakłady recyklingu puszek aluminiowych.
Praca w biznesie, jak się okazało, była nie tylko męcząca, ale też nie przynosiła moralnej satysfakcji. Kiedy więc Mira Stanisławska-Meysztowicz zaproponowała Dobrowolskiemu kierowanie fundacją ekologiczną Nasza Ziemia, przyjął ją bez wahania, podobnie jak przeprowadzkę do Warszawy. Awansował na stanowisko wiceprezesa organizacji i oprócz dotychczasowej pracy zajął się tym, w czym był dobry – fundraisingiem.
Pięć lat później Dobrowolski wrócił na Dolny Śląsk, gdzie założył Centrum Edukacji Ekologicznej Ekowieża, które pomogło odrestaurować dużą część sanatorium dr. Bremera, pięknego kompleksu zbudowanego w XIX wieku.

Walka o środowisko
Później Dominik Dobrowolski rozwija i wdraża własne projekty w Polsce i krajach europejskich, starając się łączyć różne sektory społeczne – kulturę, sport, opiekę zdrowotną i gospodarkę – ze środowiskiem. Jest również organizatorem różnych programów i kampanii, takich jak „Śmieci skrzydeł nie mają”, „Czysta Wisła”, „EkoWalentynki”, „Cykling-Recykling” i wiele innych.
Wszystkie te kampanie nie tylko dostarczają ludziom nowej wiedzy na temat środowiska, ale także mają praktyczne implikacje. Przykładowo, podczas trzyletniego programu edukacyjnego „Mniej plastiku” zebrano 16,5 tys. worków śmieci. Uczestnicy sprzątali brzegi rzek, plaże i góry w całej Polsce, a w projekcie wzięło udział około 30 tysięcy wolontariuszy.

Przez cały czas trwania akcji Dominik i jemu podobni pokonywali w niektóre weekendy od 20 do 150 km. Środek transportu wybierali z wyprzedzeniem – mogły to być rolki, rowery, kajaki, a czasem uczestnicy po prostu szli pieszo. Podczas podróży nie tylko sprzątali śmieci, ale także organizowali spotkania z przedstawicielami mediów, lokalnymi władzami i mieszkańcami, opowiadając im, jak ważne jest dbanie o środowisko. Dobrowolski poinformował ich również o tym, jak prawidłowo pozbywać się niebezpiecznych odpadów, w tym baterii, kabli, komputerów, świetlówek itp. oraz jak sortować odpady i w miarę możliwości poddawać je recyklingowi w domu.
W ciągu trzech lat uczestnicy pokonali 2467 km, zorganizowali 358 spotkań edukacyjnych i zebrali ponad 160 ton odpadów. Dodatkowo, w przerwach między wyprawami, odbywały się zajęcia online, webinaria i seminaria poświęcone zagadnieniom ochrony środowiska. Powstała także oryginalna wystawa fotograficzna, na której można było zobaczyć artystycznie sfotografowane śmieci, które uczestnicy zebrali na rzekach i plażach Polski.

A co dalej?
Dominik nie zamierza spocząć na laurach – aktywnie rozwija i wdraża nowe programy. Przykładowo, w 2024 roku w ramach akcji “Czysta Wisła” zebrano z brzegów i dna rzeki ponad 21 000 worków śmieci o wadze 480 ton. A to dopiero początek, bo Dobrowolski ma wiele ciekawych planów i innowacyjnych pomysłów.
Dominik Dobrowolski to człowiek gotowy do walki o czystość ekologiczną swojego kraju i planety. Nie tylko promuje, ale także pokazuje na własnym przykładzie, jak należy traktować środowisko. Życzymy mu dalszych sukcesów, ponieważ ekologiczna przyszłość Ziemi w dużej mierze zależy od tak aktywnych i troskliwych ludzi.
