Historia dolnośląskiego wydobycia marmuru

Dolny Śląsk jest bogaty w surowce naturalne. O jednym z nich nie mówi się zbyt często, ale warto wiedzieć, że jeszcze w XX wieku ciężarówki ustawiały się w kolejce po wydobywany tu marmur. Jaka jest historia wydobycia marmuru na Dolnym Śląsku? Czy obecnie na tym terenie prowadzone są jakieś przedsięwzięcia? Opowiemy o tym na wroclaw.name.

Dolnośląski marmur: co wiadomo o jego przeszłości?

Historia wydobycia marmuru na Dolnym Śląsku jest bardzo bogata i ciekawa, choć w XXI wieku wiele osób o niej zapomniało. Jeśli spojrzymy w przeszłość, przekonamy się, że nasz region był niegdyś prawdziwym marmurowym sercem Polski. Szczególnie wyróżniał się marmur wydobywany w okolicach Wojcieszowa i Stronia Śląskiego.

Najpierw odwiedźmy Wojcieszów, małą wioskę w Górach Kaczawskich. To właśnie tutaj bogate złoża marmuru przez wiele lat przyciągały uwagę kamieniarzy. Kolor tutejszego minerału – biały z szarymi lub niebieskimi odcieniami – mógł konkurować z najlepszymi próbkami na świecie. Niestety, marmur ten nie był zbyt praktyczny. Ze względu na liczne pęknięcia rzadko był wykorzystywany w dużych projektach budowlanych. Zamiast tego używano go do produkcji dekoracyjnych wiórów lub materiału na mozaikowe podłogi. Kamień ten, niegdyś duma regionu, stopniowo tracił swoją pozycję, pozostawiając po sobie jedynie wspomnienia.

Znacznie lepszy los spotkał jednak marmur ze Stronia Śląskiego, nazywany „marmurem Biała Marianna”. Wydobywano go jeszcze w czasach, gdy regionem rządziła Marianna Orańska i od jej imienia nazwano ten kamień. Kamień ten został wykorzystany w murach Sejmu RP oraz w niektórych częściach Filharmonii Narodowej. Czyż to nie robi wrażenia? Wiele wieków temu został wydobyty z ziemi i do dziś służy jako ozdoba.

Tutejsze marmury mają ciekawą historię powstania. Skały te powstawały setki milionów lat temu, gdy tereny dzisiejszej Polski były miejscem aktywnych procesów geologicznych. Starożytne wapienie, które osadzały się w wodach ciepłych mórz, pod wpływem wysokiej temperatury i ciśnienia zamieniły się w marmur. I nie są to tylko domysły — w niektórych kamieniołomach zachowały się jaskinie krasowe z pozostałościami stalaktytów i stalagmitów.

Za panowania Fryderyka II śląski marmur stał się tak sławny, że niektórzy historycy uważali go za przyczynę wojny między Prusami a Austrią, choć oczywiście nie tylko. Wkrótce marmur stał się głównym materiałem do prac architektonicznych i rzeźbiarskich w Poczdamie. Dziś tylko nieliczni eksperci są w stanie określić pochodzenie marmuru użytego w większości z nich. Wiadomo jednak, że Fryderyk Wielki osobiście odwiedził Wojcieszów i że surowce do obelisku na Starym Rynku w Poczdamie pochodziły właśnie z tego kamieniołomu.

Kamieniołom Śląski w okolicach Wojcieszowa

Kamieniołom Śląski kryje w sobie ślady dawnej historii geologicznej oraz dawnego przemysłu wydobywczego. Miejsce to znajduje się na obszarze rozciągającym się od Podgórek do Bolkowa, gdzie niegdyś aktywnie wydobywano wspomniane wapienie wojcieszowskie. Skały te są wyjątkowe przede wszystkim ze względu na unikalne warunki ich powstawania.

W odległej przeszłości, około 540 milionów lat przed Chrystusem, w płytkich basenach morskich osadzały się szkielety mikroskopijnych organizmów. Z czasem zostały one sprasowane i przekształcone w wapień. Niektórymi z pierwszych mieszkańców tych mórz były archeocjaty, maleńkie zwierzęta podobne do gąbek, które pozostawiły po sobie wskazówki dla naukowców. Ich skamieniałe szczątki umożliwiły dokładne określenie wieku tych skał, które pochodzą z wczesnego kambru.

Później, podczas formacji waryscyjskiej, wapienie te zapadły się na znaczną głębokość. Tam, pod wpływem wysokich temperatur i ciśnienia, uległy przemianom metamorficznym i przekształciły się w marmur. Jednak nawet po takich przekształceniach skała zachowała struktury przypominające jej morskie pochodzenie.

Soczewka, w której znajduje się kamieniołom, ma około 500 metrów długości i 80 metrów szerokości. Lokalne marmury są często białe lub kremowe, a czasami mają odcienie, które opowiadają ich chemiczną historię. Na przykład czerwona patyna znana jako terra rosa powstała w wyniku wietrzenia w warunkach lądowych. Ciemnoszare odcienie wskazują na obecność manganu.

Innym interesującym szczegółem tego miejsca są formacje krasowe. Głęboko w kamieniołomie, na północnej ścianie, znajduje się niewielka jaskinia o długości 15 metrów. Niegdyś była ozdobiona stalaktytami, ale obecnie ich pozostałości leżą wśród fragmentów skał. Jaskinia ta jest dowodem procesów krasowych, które rozpuszczają węglan wapnia w wodzie nasyconej dwutlenkiem węgla. Zachodzące w takich warunkach reakcje chemiczne mogą zarówno niszczyć, jak i tworzyć nowe formy, takie jak stalaktyty czy stalagmity.

Śląski kamieniołom jest swoistym archiwum geologicznym, w którym każda warstwa skał opowiada historię minionych epok — historię setek milionów lat.

Historia wydobycia marmuru w Kletnie

Pierwsze wzmianki o osadnictwie w okolicach Kletna związane są z wydobyciem i przetwórstwem rudy żelaza. Już w XIII wieku znajdowała się tu prawdopodobnie jedna z najstarszych kuźni w regionie. Uważa się, że nazwa obszaru pochodzi od słowa “klesse”, które mogło odnosić się do narzędzia lub miejsca mielenia rudy. W XIV wieku dokumenty wspominają o die Clesse jako części małego państwa feudalnego. W XV wieku rozpoczęło się aktywne wydobycie w kopalniach, ze wspomnianymi sztolniami św. Pawła i św. Jakuba.

Wojna trzydziestoletnia (1618-1648) spowodowała znaczne zniszczenia w regionie, a w szczególności w Kletnie. Pomimo prób wznowienia wydobycia, przemysł wydobywczy podupadł. Pod koniec XVII wieku Kletno stało się osadą głównie rolniczą. W XVIII i XIX wieku, dzięki polityce gospodarczej właścicieli majątku, w szczególności królowej Marianny Orańskiej, rozbudowano infrastrukturę, a miejscowość zaczęła przyciągać turystów. W tym czasie prowadzono również odkrywkowe wydobycie fluorytu i marmuru.

Po II wojnie światowej, w 1948 roku, w okolicach Kletna rozpoczęto poszukiwania uranu, finansowane przez Związek Radziecki. Odkryte rezerwy w starych sztolniach doprowadziły do aktywnego wydobycia, przy którym wykorzystywano pracę więźniów. Do 1953 r. wykopano ponad 37 km podziemnych korytarzy, ale wydobycie zostało następnie zawieszone z powodu niskiej rentowności.

Po zaprzestaniu wydobycia uranu główną działalnością stało się wydobycie marmuru. W tym samym czasie Kletno zaczęło rozwijać się jako ośrodek turystyczny ze względu na malowniczą przyrodę i historyczne miejsca. W latach sześćdziesiątych XX wieku, podczas prac wydobywczych w wyrobisku Kletno III, odkryto jaskinię, nazwaną później Jaskinią Niedźwiedzią. Następnie prace wydobywcze zostały zawieszone.

Upadek XXI wieku

W XXI wieku kamieniołomy marmuru na Dolnym Śląsku w dużej mierze zamilkły. W celach komercyjnych i na skalę przemysłową eksploatowane są tylko dwa złoża: Sławniowice oraz Biała i Zielona Marianna. Produkcja stała się zbyt kosztowna, a konkurencja na rynku nie pozostawia wiele miejsca dla produktu regionalnego. Dodatkowo wprowadzono przepisy środowiskowe ograniczające wydobycie w tych malowniczych miejscach. Tak więc XXI wiek przyniósł zmiany, które przypominają powiedzenie jednego z prezydentów Ukrainy: „Mamy to, co mamy”.

Nie oznacza to jednak, że marmurowa historia dobiegła końca. Kamieniołomy stają się atrakcyjnym miejscem turystycznym. Ludzie przyjeżdżają tu, aby zobaczyć, jak wygląda kamień używany przez poprzednie pokolenia. Jeśli dodać do tego odrobinę kreatywności, można zachować to, co pozostało i przekształcić opuszczone kamieniołomy w nową dumę regionu. Wtedy te miejsca znów będą lśnić – nie jako źródła kamienia, ale jako część historii i kultury Dolnego Śląska.

Get in Touch

....... . Copyright © Partial use of materials is allowed in the presence of a hyperlink to us.