Pierwsze zamki zostały zbudowane w starożytnym Egipcie. Większość z tych budynków została zaprojektowana w celu ochrony miast. Później w każdym zamku zorganizowano centra religijne, ponieważ zamki w Egipcie znajdowały się na wzgórzach, a ludzie wierzyli, że w ten sposób są bliżej bogów, pisze wroclaw.name.
W 950 r. n.e. we Francji zbudowano Château de Doué-la-Fontaine. Była to pierwsza budowla obronna wykonana z kamienia. Ten zamek dramatycznie zmienił przebieg większości wojen, ponieważ inne kraje zaczęły przyjmować to doświadczenie. Aby podbijać miasta, trzeba było wynaleźć nowy rodzaj broni, a kilkudniowe konflikty zbrojne zamieniły się w wielomiesięczne wojny.
W Polsce w X wieku zbudowano Twierdzę Grodzisko w Gnieźnie. W przeciwieństwie do francuskiej kamiennej twierdzy była ona wykonana z drewna. Jednak w tamtym czasie Gniezno było politycznym centrum państwa polskiego i potrzebowało budynku obronnego, w którym później stacjonowała regularna armia.
Znany we Wrocławiu Mieszko I zbudował w Krakowie twierdzę Wawel. Pierwotnie była ona również drewniana, ale później przekształcono ją w kamienny zamek. Z czasem twierdza Wawel została przekształcona w rezydencję polskich książąt.
Zamek we Wrocławiu
Pierwsza historyczna wzmianka o Zamku Leśnickim pochodzi z 1132 roku. Wiadomo, że w miejscu dzisiejszego zamku zbudowano drewnianą warownię obronną, która została zniszczona podczas pierwszych działań wojennych w mieście. Następnie warownia była kilkukrotnie odbudowywana, jednak wrogowie zawsze mieli do niej dostęp i była ona nieustannie niszczona.

Bliżej początku XIII wieku książę Bolesław I Wysoki zdołał odbudować twierdzę, która stała się jego rezydencją. Nawiasem mówiąc, Bolesław I Wysoki był bardzo interesującym politykiem dla całej Polski. Został nawet wygnany z Polski i musiał szukać schronienia w Niemczech, lecz po śmierci ojca Bolesław I został księciem Dolnego Śląska, a jego władza obejmowała Wrocław, Opole, Racibórz, Głogów i Legnicę.
Wracając do twierdzy odbudowanej przez Bolesława I Wysokiego, należy zaznaczyć, że to właśnie w tej budowli zmarł on 8 grudnia 1201 roku. Według przekazów historycznych Bolesław I Wysoki dzień wcześniej źle się poczuł, a rano ogłoszono, że książę zmarł w swojej rezydencji.
Zgodnie z testamentem Bolesław I Wysoki zapisał cały swój majątek synowi Henrykowi I Brodatemu. Ten ostatni przejął wszystkie posiadłości z wyjątkiem twierdzy. Istnieją dwie wersje dlaczego Henryk I nie chciał osiąść w posiadłości ojca. Według oficjalnej wersji, nowy książę Śląska początkowo wybrał inną posiadłość na swoją rezydencję. Jednak według legendy Henryk I Brodaty wierzył w nieziemskie siły i był przekonany, że duch jego ojca osiadł w domu.
Powstanie kamiennego zamku
Niektórzy historycy nadal twierdzą, że drewniana warownia została przebudowana na kamienną przez Bolesława I Wysokiego. Pierwsze wzmianki o kamiennym zamku pochodzą jednak z 1271 roku. Nie wiadomo, czy zbudował go Bolesław I Wysoki, który zmarł w 1201 roku, czy jego syn Henryk I Brodaty, który zmarł nagle w 1238 roku. Zamek nadal należał do Piastów Śląskich, więc mógł zostać przebudowany przez dowolnego członka rodu.
Dopiero po śmierci Henryka VI Dobrego, uważanego za ostatniego księcia wrocławskiego, zamek i księstwo przeszły w posiadanie Królestwa Czech. Do 1339 roku zamek był własnością czeskiego króla Jana I Ślepego. Postanowił on sprzedać wieś Leśnicę wrocławskiemu mieszczaninowi Gisco de Resta. Ten, kupiwszy całą wieś, przekształcił zamek we własną posiadłość.
Później zamek był prywatnym domem kilku zamożnych Czechów. Po Gisku de Reste zamek kupili bracia von Sitten, następnie przeszedł w posiadanie Petera Riegera, a ostatnim prywatnym właścicielem zamku był Nikolaus Kletenforf. Biorąc pod uwagę, że zamek był swobodnie dostępny dla każdej dobrze wyposażonej armii, nigdy nie był używany jako obiekt obronny.
Pierwsze poważne zniszczenie
W 1412 roku Michał Banke, patrycjusz z Wrocławia, kupił posiadłość i za zgodą króla wybudował w niej nowy zamek obronny. Był on podobny do wszystkich ówczesnych obiektów obronnych: wykopano wokół niego fosę, a budynki wyposażono w wieże obserwacyjne. Jednak w 1428 r. wojska husyckie zniszczyły zamek podczas ataku na Wrocław.

Okazało się, że zamek nie był w stanie pełnić funkcji obronnych. Został odrestaurowany i ponownie wykorzystany jako główna budowla Dolnego Śląska. Wiadomo, że w 1459 r. wrocławianie sami zniszczyli zamek w obawie, że nie będzie on w stanie oprzeć się wojskom Jerzego z Podiebradów, które w tym czasie nacierały na ziemie Śląska.
Główna siedziba miasta została przeniesiona, a zamek, w podupadłym stanie, pozostał opuszczony.
Ponad 100 lat bez zamku
W 1494 roku zamek, a raczej jego pozostałości, stał się własnością rodziny von Hernig. Dopiero w 1610 roku Heinrich von Hernig wybudował na miejscu starego zamku rodzinny dwór, który nie był wykorzystywany jako obiekt obronny, ale i tak w 1633 roku został zniszczony podczas wojny trzydziestoletniej.
W XVII wieku mieszkańcy ponownie przypomnieli sobie o duchu Bolesława I Wielkiego. Powodem było to, że każdy budynek w tym miejscu został zniszczony. Mieszkańcy twierdzili, że Bolesław I nie mógł pogodzić się z faktem, że rodowa rezydencja przeszła w posiadanie innych rodów.
Jednak po 1651 r. zamek został cudem ocalony od kataklizmów. Najpierw odrestaurował go Horacy von Forno, a następnie kupił Zakon Krzyżowców z Czerwoną Gwiazdą.
Stał do II wojny światowej
W XVIII wieku architekt Christoph Hackner przebudował zamek w stylu barokowym. Później osiedliły się w nim wojska francuskie i bawarskie. Zamek zmieniał właścicieli, ale przetrwał wszystkie działania wojenne, które otaczały Wrocław.

Już w XIX wieku majątek nabył Karl von Wylich i Lottum, który oficjalnie ogłosił, że zamek jest teraz częścią ordynacji jego rodziny. W ten sposób zamek przechodził z pokolenia na pokolenie aż do początku II wojny światowej. W 1944 roku Ludolf von Willich i Lottum, ostatni właściciel zamku, zmarł bezpotomnie.
Zamek został splądrowany. Dokonała tego głównie armia radziecka, która posuwała się w głąb Polski, wypierając wojska niemieckie. Należy jednak zauważyć, że sam budynek przetrwał i nie został zniszczony.
Polska zaczęła odbudowę
Pierwszą osobą, która zwróciła uwagę na zaniedbane dziedzictwo kulturowe Wrocławia, był polityk Władysław Gomułka. Był on zwolennikiem jak najszybszej odbudowy całego Wrocławia i Dolnego Śląska. Oczywiście budynek zamku nie był w pierwszej kolejności do odbudowy. Teren został zamknięty do lepszych czasów, gdyż odbudowę można było planować dopiero na początek lat 60. ubiegłego wieku.

W tym czasie zamek ucierpiał w kilku pożarach. Stało się tak, ponieważ mieszkali tam bezdomni, którzy nie dbali o bezpieczeństwo przeciwpożarowe. Największy pożar miał miejsce w 1953 roku. Wówczas władze miasta zdecydowały o całkowitym zamknięciu obiektu i rozpoczęciu prac remontowych.
W 1963 roku budynek Zamku Leśnickiego został wyremontowany. Wszystkie skutki pożaru zostały wyeliminowane. W tym samym czasie budynek przeszedł zmiany wewnętrzne, a zatem został przekształcony w miejski dom kultury. W latach 70. rozpoczęto remont piwnic i kazamat. Później Zamek Leśnicki został uznany za historyczne miejsce dziedzictwa kulturowego w Polsce i stał się celem turystycznym.
Odrobina mistycyzmu
Oprócz tego, że w zamku przechadza się dusza Bolesława I, miejscowi wierzyli również, że na zamku na stałe zadomowiła się dusza byłego burmistrza Horacego von Forno, który wydał rozkaz wymordowania chłopów protestujących przeciwko likwidacji kościoła.
Miejscowi wierzyli, że dusze zmarłych chłopów, znalazłszy się w pobliżu Boga, prosiły Go o pozostawienie duszy Horacego von Forno na ziemi, aby nie mógł zaznać spokoju. W ten sposób wrocławianie tłumaczyli wszystkie nieszczęścia, które działy się wokół zamku.
