Gdzie mieszkańcy Wrocławia wyrzucali odpady w przeszłości

Dolny Śląsk jest jednym z liderów w Polsce pod względem liczby nielegalnych wysypisk śmieci. Problem ten jest swoistym bagażem przeszłości, kiedy ludzie nie zastanawiali się nad konsekwencjami swoich działań i wyrzucali śmieci wprost na ulicę. Niektórzy ludzie nawet obecnie robią coś podobnego, ale nieco bardziej sprytnie, choć narażają się na otrzymanie mandatów. Co nasi przodkowie robili z odpadami w dawnych czasach? Zanurzmy się głębiej w historię na stronie wroclaw.name.

Sytuacja w starożytnej Europie i na świecie

W zasadzie ludzie od dawna byli krótkowzroczni w kwestii śmieci. Porozmawiajmy o tym, co wiemy o naszych dolnośląskich przodkach i geograficznych sąsiadach w tym zakresie.

Problem z odpadami stał się pilny, gdy ludzie zaczęli gromadzić się w duże grupy. Większe plemiona porzucały koczowniczy tryb życia i wybierały osiadły. To już wymagało odpowiedzialnego podejścia do odpadów, ponieważ byłyby one bardzo przeszkadzające w osadach.

Odkrycia archeologiczne wykazały, że nasi przodkowie śmiecili od zarania dziejów. Jednak odpady były inne – zamiast opakowań, puszek, worków i złomu, były to głównie resztki jedzenia, popiół, fekalia oraz zużyte i uszkodzone przedmioty gospodarstwa domowego.

W Mezopotamii i Egipcie śmieci były wyrzucane do wykopów poza miastami. Pierwsze odpowiedniki dzisiejszych wysypisk śmieci powstały na Krecie. Mieszkańcy wyspy wykopali specjalne doły na odpady, a następnie przykryli je grubą warstwą ziemi.

W starożytnych Atenach władze nakazały obywatelom wyrzucać śmieci jak najdalej od miasta – specjalne miejsca znajdowały się około 1,5 kilometra od miasta. 

Ciekawy pomysł mieli również Rzymianie. Każdy mieszkaniec był zobowiązany do utrzymywania terenu swojej posesji w dobrym stanie, a śmieci wolno było wyrzucać do kanalizacji. To właśnie w Rzymie i kontrolowanym przez niego imperium po raz pierwszy pojawiły się osoby odpowiedzialne za wywóz śmieci.

Dolny Śląsk i Wrocław

Główne problemy zaczęły się w średniowieczu. W tamtych czasach świnie i inne zwierzęta były hodowane w miastach, a odchody były wylewane bezpośrednio na ulice. O usuwaniu nieczystości zaczęto myśleć, podobnie jak na innych obszarach, gdy wybuchły epidemie. Dopiero pod koniec średniowiecza odpady z gospodarstw domowych zaczęto postrzegać jako śmiertelne zagrożenie.

We Wrocławiu śmieci były wyrzucane na ulice do około połowy XIX wieku. Służby miejskie zaczęły sprzątać ulice, ale nie było to wystarczające, aby zapewnić czystość i higienę. Zorganizowane miejskie wysypiska i zarządzanie odpadami pojawiły się w XX wieku, a system segregowania odpadów został wprowadzony stosunkowo niedawno.

Kiedy nadszedł czas na zmiany

Większość konkretnych informacji zachowała się na temat stosunkowo niedawnych czasów – końca XIX i początku XX wieku. W tym czasie mieszkało tu pół miliona ludzi, więc ilość śmieci była dość duża. Jednak system zbiórki odpadów nie był jeszcze dobrze skoordynowany. Kierowały nim tradycje i normy prawne, które nie odpowiadały już obecnym potrzebom. Oto przykład.

Na początku XX wieku gmina Wrocław musiała przestrzegać dekretu z 22 maja 1744 roku, który stanowił, że jest ona zobowiązana do usuwania na własny koszt nieczystości z czyszczenia ulic i działek prywatnych. Prawo to nie dotyczyło jednak odpadów z produkcji warsztatów rzemieślniczych. W tym czasie ilość wytwarzanych odpadów była tak duża, że władze miasta musiały odbierać je cztery razy w tygodniu. W większości innych miast zajmowały się tym prywatne firmy lub kwestia ta była regulowana w inny sposób.

Wykorzystanie odpadów jako nawozu

Pod koniec XIX wieku problem z odpadami organicznymi częściowo rozwiązał się sam. Były one wywożone poza granice Wrocławia, a następnie sprzedawane rolnikom jako nawóz na ich pola i ogrody. Z czasem jednak popyt na takie nawozy zmalał, podczas gdy liczba mieszkańców Wrocławia wzrosła. Powodem było to, że odpady organiczne często zawierały odpady nieorganiczne – różne jednorazowe towary konsumpcyjne, które były szkodliwe dla ziemi i zwierząt, jeśli trafiały do paszy. Pojawiły się również nawozy sztuczne.

W 1908 roku nastąpiły pewne zmiany. Zostały wprowadzone przepisy, które regulowały metody składowania odpadów przez właścicieli nieruchomości, określając rozmiar, kształt i pojemność wiader używanych do utylizacji odpadów, a także czas, w którym należy je wynieść.

Według szacunków władz Wrocławia śmieci składały się wówczas w 60% z popiołu, w 25% z resztek jedzenia i w 15% z innych odpadów (papier, tkaniny, złom, ceramika i szkło). Ponieważ system zbiórki odpadów był prymitywny, należało opracować metodę sortowania. W związku z tym rozważano następujący pomysł: rozdzielenie odpadów na organiczne i nieorganiczne oraz transport części nadającej się do kompostowania drogą wodną poza miasto. Rozważano również możliwość budowy spalarni.

Odpady organiczne cieszyły się większym popytem podczas prac polowych, a w pozostałej części roku stosy rosły, powodując pewne problemy, z których zdecydowanie największym zagrożeniem były nieprzyjemne zapachy.

Śmietniki i kosze na śmieci we Wrocławiu na początku XX wieku

W 1920 roku Wrocław, podobnie jak niektóre inne miasta, korzystał ze specjalnych krytych pojazdów systemu Schaefera do zbiórki odpadów. Przez długi czas w mieście nie było centralnego wysypiska śmieci. Istniało jednak wiele miejsc wokół Wrocławia, do których przywożono odpady z różnych osiedli, głównie z Dolnego Śląska. Miejsca te były częściej komunalne niż prywatne. Często śmieciami były zasypywane opuszczone kamieniołomy, stawy i bagna. Co najmniej do lat 1930-tych liczba i lokalizacja śmietników była bardzo zróżnicowana i zależała od różnych czynników.

Get in Touch

... Copyright © Partial use of materials is allowed in the presence of a hyperlink to us.