Retencja wody deszczowej: jak Wrocław wykorzystuje opady naturalne

Prawdą jest, że Wrocław to piękne polskie miasto z licznymi parkami, kanałami i zielonymi placami. Ale nie można powiedzieć, że na tym kończą się jego zalety. Stolica Dolnego Śląska jest również znana jako laboratorium nowoczesnych rozwiązań ekologicznych, gdzie nawet woda deszczowa pracuje na korzyść mieszkańców. Dzięki systemom retencji wody deszczowej miasto nie tylko zapobiega podtopieniom, ale także nawadnia parki, skwery i trawniki – bez zbędnego obciążania wodociągów. Szczegóły znajdziesz na wroclaw.name.

Czym jest retencja wody deszczowej i jak to działa w mieście

Na pierwszy rzut oka pomysł jest prosty: przeszedł deszcz – zebrano wodę i wykorzystano. Ale w praktyce jest to jedno z najnowocześniejszych rozwiązań miejskich w walce z ryzykami klimatycznymi. Retencja wody deszczowej to praktyka inżynieryjna i ekologiczna, polegająca na zbieraniu, gromadzeniu i tymczasowym przechowywaniu opadów dokładnie tam, gdzie spadły. I zamiast od razu kierować wszystko do kanalizacji, wodę tę można wykorzystać z pożytkiem – na przykład do podlewania zielonych terenów.

„Retencja wody deszczowej” – tak mniej więcej brzmi to ekologiczne rozwiązanie w językach słowiańskich. Nie chodzi o ulewy, nie o drenaż, a wręcz przeciwnie – o zachowanie. W kontekście polskim używa się również terminów: „gromadzenie opadów deszczowych” lub w niektórych przypadkach – „zbieranie i ponowne wykorzystanie”.

Takie systemy działają na różnych poziomach:

  • duże – to sztuczne zbiorniki lub baseny na opady;

  • małe – to osobne zbiorniki na prywatnych podwórkach lub nawet specjalne klomby, które wchłaniają wodę zamiast chodników;

  • jeszcze bardziej subtelny poziom – zielone dachy (a także ściany), które tymczasowo zatrzymują wilgoć, zmniejszając obciążenie infrastruktury miejskiej.

Po co to miastu? Powodów jest kilka. Po pierwsze, nadmierne deszcze coraz częściej powodują podtopienia – zwłaszcza w starych dzielnicach z przestarzałą kanalizacją. Po drugie, latem jest coraz więcej dni z wysokimi temperaturami, gdy roślinom brakuje wilgoci. A ponadto – czysta woda do podlewania jest droga, a używanie jej dosłownie „na trawnik” wydaje się już marnotrawstwem.

Zatem retencja wody deszczowej dotyczy zarówno ekologii, jak i ekonomii. I to właśnie Wrocław stał się jednym z pionierów, którzy zaczęli wdrażać to w praktyce – systemowo, na dużą skalę i nawet z zaangażowaniem mieszkańców.

„Złap deszcz”: jak Wrocław zachęca mieszkańców do retencji wody

Wrocławska miejska kampania pod wymowną nazwą „Złap deszcz” ruszyła w 2019 roku i stała się prawdziwym przykładem tego, jak miasto może stymulować ekologiczne nawyki na poziomie codziennym.

Pomysł jest prosty: jeśli mieszkaniec chce zainstalować u siebie na podwórku zbiornik do zbierania wody deszczowej, stworzyć „zielony dach” lub posadzić ogród deszczowy, miasto pokryje część kosztów. Kwota wsparcia wynosi do 80% wartości sprzętu i montażu. Program obejmuje zarówno domy prywatne, jak i spółdzielnie mieszkaniowe.

I to działa. Według stanu na 2025 rok, we Wrocławiu zainstalowano już ponad 950 systemów retencji wody:

  • 668 zbiorników naziemnych – najpopularniejsza opcja, prosta w instalacji i obsłudze;
  • 228 zbiorników podziemnych – dla tych, którzy nie chcą tracić miejsca na podwórku;
  • 30 ogrodów deszczowych – specjalnie uformowanych, zielonych terenów, które wchłaniają wodę;
  • 24 zielone dachy – niezwykle skuteczne w warunkach gęstej zabudowy.

Wszystko to – przykłady małej infrastruktury retencji wody, która działa bez hałasu, bez pomp i dużego sprzętu. Podczas deszczu gromadzi wodę, w upał – pozwala podlać rośliny. A przy tym zmniejsza obciążenie kanalizacji burzowej, która, jak pokazuje praktyka, często po prostu nie wytrzymuje współczesnych ulew.

Miasto z roku na rok zwiększa finansowanie programu, w tym Jacek Sutryk również go wspiera. W 2025 roku budżet projektu osiągnął 600 000 złotych. I to jest już polityka miejska. Ze szczególnym naciskiem na zachowania mieszkańców Wrocławia. Ludzie, którzy zatrzymują wodę deszczową na swoim podwórku, stają się mikro-uczestnikami adaptacji do zmian klimatycznych.

I co ważne – miasto nie tylko dotuje sprzęt, ale i aktywnie promuje temat. Poprzez strony internetowe, broszury, wydarzenia miejskie. Pomysł, że każdy może złapać trochę deszczu, wykorzystując go dla siebie i lokalnej ekologii, jest już dla wielu logiczny i słuszny.

Zamiast kanalizacji burzowej – podlewanie parków

Wydaje się oczywiste: skoro woda deszczowa i tak jest darmowa, dlaczego by jej nie wykorzystać do podlewania? Ale w większości miast po prostu spływa ona do kanalizacji – szybko, bez żadnego pożytku. We Wrocławiu postanowiono zmienić tę logikę.

Systemy retencji wody deszczowej we Wrocławiu zmniejszają ryzyko podtopień, które niestety zdarzają się dość często. Ale także dają możliwość ponownego wykorzystania, przede wszystkim do nawadniania miejskich terenów zielonych. Chodzi głównie o parki, skwery, trawniki przy drogach, tereny przyszkolne.

Zasada działania jest prosta: zbiorniki zbierają wodę deszczową z dachów lub chodników, przechowują ją w pojemnikach podziemnych lub naziemnych. W suchą pogodę woda ta jest wykorzystywana do podlewania za pomocą zautomatyzowanych systemów lub ręcznie. Tam, gdzie pozwala na to ukształtowanie terenu, woda samoistnie spływa do stref zieleni – i jest to najprostszy wariant. W innych przypadkach stosuje się pompy o minimalnym zużyciu energii.

Jednym z praktycznych przykładów jest projekt pilotażowy na terenie Politechniki Wrocławskiej. Naukowcy zaproponowali system zbierania wody deszczowej z dachu jednego z budynków, który pozwalałby na podlewanie przyległej alei drzew, pokrywając prawie 80% zapotrzebowania w sezonie. Za podstawę wzięto wieloletnie dane meteorologiczne, przeanalizowano pojemność zbiornika, częstotliwość opadów i średnie zapotrzebowanie na wodę. W rezultacie – proste i skuteczne rozwiązanie, które zmniejsza zużycie wody z wodociągu miejskiego.

Wykorzystanie wody deszczowej do podlewania to także zauważalna oszczędność. Średnio metr sześcienny wody technicznej kosztuje miasto 8-12 złotych. Dla dużego parku to tysiące złotych za sezon. A zatrzymana woda deszczowa jest darmowa i z czasem system jej zbierania w pełni się zwraca.

Ponadto jest to także ekologiczne. Woda deszczowa jest bardziej miękka, nie zawiera chloru i lepiej nadaje się do roślin. A co najważniejsze – pojawia się tam, gdzie jest potrzebna. Lokalne deszcze – lokalne podlewanie.

Retencja wody deszczowej – zasób przyszłości

Retencja wody deszczowej w mieście to część szerszej strategii, którą we Wrocławiu rozwijają już od wielu lat. Miasto aktywnie wdraża koncepcję tak zwanej błękitno-zielonej infrastruktury – połączenia rozwiązań wodnych z zielenią. To wtedy, gdy park jest jednocześnie strefą rekreacyjną, biofiltrem i zbiornikiem na wodę deszczową. Gdy chodnik jest półprzepuszczalną powierzchnią, która pomaga wodzie wnikać w glebę.

Służby miejskie, urbaniści, uniwersytety, a nawet mieszkańcy – wszyscy oni stali się częścią procesu ponownego przemyślenia wody nie jako problemu, ale jako cennego zasobu. I to podejście stopniowo zmienia oblicze Wrocławia.

Ważne jest również to, że te zmiany są zauważalne w codziennym życiu. Przy domach pojawiają się beczki do zbierania wody. Na dachach wyrastają ogrody. W parkach – strefy z automatycznym nawadnianiem z zebranych opadów. To, co jeszcze 10 lat temu wydawało się egzotyką, dziś staje się normą.

To doświadczenie stopniowo przydaje się również innym miastom, nawet w sąsiednich krajach. Dla Ukrainy, która boryka się z podobnymi problemami – susze latem, ulewy wiosną i jesienią, przeciążona kanalizacja – jest to jeden z najdotkliwszych problemów po wojnie i korupcji. Zatem przykład Wrocławia może inspirować, a nawet stanowić swego rodzaju instrukcję.

Ostatecznie, retencja wody deszczowej wskazuje na szacunek do środowiska miejskiego. Jakże ważne jest w naszych czasach rozsądne wykorzystanie tego, co już mamy! A jeśli w kroplach deszczu widzicie szansę, a nie zagrożenie, to ta inicjatywa ekologiczna osiągnęła swój cel.

Get in Touch

....... . Copyright © Partial use of materials is allowed in the presence of a hyperlink to us.