Historia wrocławskich łaźni: od średniowiecza do współczesności

Łaźnie publiczne są integralną częścią historii wielu miast i miasteczek. Swoją genezę zawdzięczają nie tylko naturalnym zbiornikom wodnym, ale także przemianom społecznym i kulturowym w społeczeństwie. Zmiany te miały miejsce w Polsce i innych krajach europejskich głównie w XIX wieku. Potrzeba stworzenia specjalistycznych łaźni dla komfortowego wypoczynku i ochrony zdrowia pojawiła się również we Wrocławiu. Kiedy i jak to się stało, omówimy dalej na wroclaw.name

Śmierdzące średniowiecze i wrocławskie łaźnie

Dziś niemal każdy zdaje sobie sprawę z tego, jak ważna jest higiena osobista. Jej utrzymanie w cywilizowanych krajach stało się dość proste — Polacy mają dostęp do bieżącej wody, a domy i mieszkania wyposażone są w łazienki. Jednak średniowiecze, według historyków, było naprawdę śmierdzące, a Wrocław nie jest wyjątkiem. Rzeczywiście, w tamtych czasach w mieście nie pachniało kwiatami, bo nie było nawet kanalizacji.

Jednakże nawet wtedy Wrocław miał siedem łaźni miejskich, jak podaje strona kochamwroclaw.pl. Pięć należało do miasta, jedna (wyspa Piasek) należała do klasztoru, a kolejna (naprzeciwko wyspy Tamka) stanowiła skarbiec książąt. Wszystkie łaźnie były wspólne dla kobiet i mężczyzn, w związku z czym od pracowników tych łaźni oczekiwano dbania o reputację.

Nie tylko higiena

W średniowiecznych łaźniach Wrocławia można było nie tylko wykąpać się czy wyprać ubrania, zapewniano tutaj również opiekę medyczną. A zajmowali się tym… fryzjerzy! Tak, to nie jest błąd, gdyż wykonywanie takich zabiegów i usług jak upuszczanie krwi, leczenie pijawkami, strzyżenie czy golenie uznawano tu za stosowne.

Korzystanie z miejskich łaźni było oczywiście płatne. Ale jak zadbać o najbiedniejszych? W XV wieku pojawiły się tak zwane „łaźnie duszne”, z których korzystali uczniowie wrocławskich szkół, ubodzy i bezdomni.

Łaźnie jako kara

Czasami rada miasta decydowała się ukarać kogoś, każąc mu zapłacić za darmową kąpiel dla potrzebujących. Na przykład uczniowie jednej ze szkół mogli raz w tygodniu za darmo się wykąpać, dostając czysty ręcznik, mydło i gorącą wodę. Mieli również możliwość wyprania i wysuszenia swoich ubrań. Wiadomo też o otwarciu dwóch bezpłatnych łaźni dla ubogich we Wrocławiu w XVI i XVII wieku.

XIX wiek: nowe funkcje 

Z czasem funkcje łaźni publicznych uległy rozszerzeniu. Zaczęto otwierać łaźnie parowe, w których ludzie nie tylko się kąpali, ale także bawili i poprawiali swoje zdrowie. Otwierano całe kompleksy łaźni, a jeden z nich przetrwał nawet do dziś. Jest to Wrocławskie Centrum SPA, powszechnie znane jako basen na Teatralnej. Wciąż można tam zobaczyć stare wanny, kafelki, mozaiki… To prawdziwy cud!

Innym ocalałym budynkiem jest kamienica Maxa Berga przy ulicy Marii Skłodowskiej-Curie. Można się tu było wykąpać za darmo, więc przychodzili tu biedni wrocławianie. Dziś o istnieniu tu niegdyś łaźni przypomina jedynie kunsztownie zdobiony portal wejściowy w ówczesnym stylu. 

Nieco później we Wrocławiu pojawiło się więcej bezpłatnych łaźni. Szczególnie dużo było ich przed wybuchem I wojny światowej.

Boom kąpielowy pod koniec XIX i na początku XX wieku

Pod koniec XIX wieku zapotrzebowanie na większą liczbę łaźni było szczególnie dotkliwe. W tamtych czasach, gdy nie istniał Most Grunwaldzki czy Hala Stulecia, ponad 400 000 mieszkańców Wrocławia nie miało łazienek w swoich domach i mieszkaniach.

Jednak w połowie lat 90. XIX wieku grupa zamożnych wrocławskich mieszczan i kupców postanowiła przeznaczyć fundusze na budowę łaźni i basenu, w którym mogliby kąpać się tylko mężczyźni. To właśnie wtedy zdecydowano o powstaniu basenu przy ulicy Teatralnej (obecnie nr 1), który posiadał modną wówczas łaźnię parową. Kompleks został zaprojektowany przez Wilhelma Werdelmanna.

Obiekt cieszył się dużą popularnością, ale co z kobietami? Sytuacja nie dawała im spokoju, a wspólne mycie się z mężczyznami nie było już uważane za stosowne, więc w 1907 roku kompleks przy ulicy Teatralnej zaczęto rozbudowywać. Basen przeznaczony dla kobiet znany jest obecnie jako nr 2. Posiadał on charakterystyczną wieżę oraz strefę łaźni tureckiej. 

Zamożni wrocławianie zażywali tam kąpieli parowych, dyskutowali o interesach i polityce, grali w karty i popijali piwo z pobliskiego browaru. Tak narodziła się we Wrocławiu tradycja spotkań towarzyskich w łaźniach. 

W latach 20. XX wieku obiekt został rozbudowany o łaźnie tureckie dla kobiet. Od tego czasu działa tam również restauracja. W 1928 roku basen nr 1 został przekształcony w basen sportowy, czyli dostosowany do odpowiednich wymogów. Z czasem obiekt zyskał na prestiżu, zaczęli w nim rywalizować także pływacy. 

W latach 1929-1930 kompleks został jeszcze bardziej rozbudowany, dobudowano między innymi dwa baseny młodzieżowe, osobno dla dziewcząt i chłopców. Podczas wojennego oblężenia budynek uległ stosunkowo niewielkim zniszczeniom, a już w 1946 roku łaźnie i basen znów mogły służyć mieszkańcom Wrocławia.

Innowacje w łaźniach

Łaźnie miejskie ewoluowały wraz ze zmianami społecznymi i technologicznymi. Z czasem przekształciły się w duże kompleksy rozrywkowe z basenami, jacuzzi, saunami i innymi udogodnieniami. Dziś łaźnie miejskie stały się nie tylko miejscem do kąpieli, ale także centrum rekreacji, fitnessu, zabiegów spa i wydarzeń kulturalnych. Nadal jednak odgrywają ważną rolę w kształtowaniu aktywnego i zdrowego stylu życia w miastach, w tym we Wrocławiu. Zachowały się również bezpłatne łaźnie — na przykład przy ulicach Małachowskiego i Katedralnej.

Get in Touch

... Copyright © Partial use of materials is allowed in the presence of a hyperlink to us.